Wyprawka dla dziecka – kiedy kupować

Początek roku szkolnego to dla wielu rodziców, dziadków, cioć i wujków okres wzmożonych wypraw do sklepów czy to stacjonarnych czy online. Bycie rodzicem, babcią lub dziadkiem czy też ciocią ucznia niejako zobowiązuje do zapewnienia temuż uczniowi jak najlepszej wyprawki. Funkcjonalnej, ładnej, zgodnej z wymogami szkoły – bo przecież nie ma sensu kupowanie np. pierwszoklasiście zeszytu z napisem „Fizyka”. Tak, dorosły człowiek będący w jakikolwiek sposób związany z dzieckiem idącym do szkoły nie ma łatwo.
Oczywiście odpowiednio dobrany plecak, wygodne buty czy zestaw długopisów, pisaków i ołówków są ważne, nie należy jednak poświęcać na ich wybór więcej uwagi niż jest to absolutnie konieczne. Pamiętajmy, że to tylko środek do celu, jakim jest nauka i dobre oceny, nie zaś cel sam w sobie. W końcu, kiedy w ramach relaksu malujemy np. kolorowankę antystresową dla dorosłych to skupiamy się na malowaniu i efekcie ogólnym, nie zaś na zastanawianiu się jaki procent figur zamalowano. Tak samo kompletując wyprawkę na 1 września nie warto dręczyć się myśleniem, czy na pewno kupiliśmy absolutnie wszystko co naszemu małemu, lub większemu uczniowi będzie potrzebne.
Sklepy, czy to stacjonarne, czy też internetowe nie zakończą swojej działalności równo z końcem wakacji. Również po magicznej dla niektórych dacie 31 sierpnia spokojnie będziemy mogli kupić to, czego wcześniej zapomnieliśmy, lub co nagle okaże się potrzebne i absolutnie niezbędne do funkcjonowania w szkole naszego małego urwisa lub urwiski. Mało tego, sklepy nie tylko nie zakończą swojej działalności, ale wręcz możemy liczyć, że również we wrześniu zaoferują nam wyprzedaże i obniżki artykułów szkolnych.
Kupowanie we wrześniu ma wiele zalet, o których często się zapomina, skupiając się na jak najszybszym skompletowaniu szkolnej wyprawki. Po rozpoczęciu szkoły może się np. okazać, że najlepsza przyjaciółka, albo też znienawidzona rywalka mają absolutnie najcudowniejszy plecak i nasze dziecko musi, po prostu musi mieć taki sam! Równie prawdopodobne jest, że raptem połowa klasy nosi do szkoły bidony na wodę ozdobione postaciami z gry, którą nasze dziecko po prostu uwielbia i nie wyobraża sobie, że miałoby nie mieć takiego samego bidonu. W takiej sytuacji, nawet jeśli już wcześniej kupiliśmy wspomniany plecak czy bidon, nie są one jednak takie same jak te posiadane przez inne dzieci, mamy do wyboru dwa wyjścia. Po pierwsze, możemy oznajmić naszemu dziecku, że ma już wspomniany przedmiot, wprawdzie inny niż by tego chciało jednak już kupiony i jak najbardziej zdatny do użycia, dlatego musi się pożegnać z marzeniami o innym. Wiązać się to może z płaczem, obrażeniem, niezrozumieniem i krzykami. Możemy też wybrać wyjście numer dwa, czyli kupić ten wyśniony i absolutnie konieczny plecak, bidon, czy długopis i uszczęśliwić małego ucznia lub uczennicę. Niestety, wtedy to my będziemy stratni, bo nie tylko wydamy dwa razy pieniądze, ale też zostaniemy z niepotrzebnym nam plecakiem czy bidonem, który kupiliśmy jako pierwszy.
Dlatego też pamiętajmy: kupmy to co absolutnie niezbędne naszemu dziecku jeszcze przed rozpoczęciem szkoły, ale nie stresujmy się, jeśli czegoś nie kupiliśmy. Później dokonany zakup może być zdecydowanie lepszym wyborem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *