Sport to zdrowie, czyli jaki rower wybrać dla dziecka

Tak to już jest- najpierw cieszymy się, że niemowlak rusza rączkami i nóżkami. Następnie, że zaczyna raczkować i siadać. W końcu robi pierwszy krok. I następny. Zaczyna coraz szybciej chodzić, biegać, skakać. Dziecka wszędzie jest pełno. W pewnym momencie pojawia się między rodzicami pytanie- a gdyby tak kupić rowerek? Nagle w głowach zaczyna pojawiać się milion pytań: jaki rower dla 5 latka, jaki kolor, kształt, wielkość, ile kółek ma mieć pojaździk i jak szybki może być na nim owy pięciolatek, bo wiadomo- bezpieczeństwo jest najważniejsze. Co ciekawsi życia rodzice zabierają do sklepów z takim sprzętem własne pociechy. Wtedy dopiero zaczyna się bieganie i wybieranie najodpowiedniejszego modelu. Dzieci raczej nie zwracają uwagi na to, czy rowerek jest odpowiednio wysoki i czy jest dostosowany do poziomu zaawansowania w jeździe rowerowej kilkulatka. Tu liczy się wygląd i zazdrość w oczach kolegów i koleżanek. No bo kto nie chciałby mieć rowerka z bohaterami ulubionej bajki! Do tego najnowocześniejszy klakson, ledowe światła i tak wyposażony pojazd jawi się w oczach młodego człowieka jako coś, co po prostu musi mieć. Zaczyna się spokojnie: „błagam” i „proszę”. Prośby z czasem ustępują nerwowym „ale ja chcę!”, a to z kolei przechodzi w płacz i rozdrażnienie, jeśli rodzice nie podzielają opinii dziecka co do tego, jakim rowerkiem będzie mogło jeździć. Warto zatem już wcześniej pomyśleć o tym, na co zwrócić uwagę przy wyborze odpowiedniego modelu.
Przede wszystkim- wysokość rowerka. W zależności od tego, ile wzrostu ma dziecko, do tego indywidualnego rozmiaru dobieramy wysokość kół. Siodełka są z reguły regulowane, ale warto zapytać o to sprzedawcę. Dziecko powinno bez problemu siadać na rowerze nie bojąc się o to, że się wywróci. Jeśli przy jeździe nóżki dziecka zginają się pod kątem większym niż 90 stopni oznacza to, że rowerek jest za duży. Z kolei jeśli mamy odwrotną sytuację- wybierzmy coś większego. Maluch powinien również mieć wygodne siodełko. Nie za twarde, ani nie za miękkie. Jazda próbna będzie w tym przypadku bardzo wartościowa. Niewygodne siodełko nie będzie zachęcało dziecka do aktywności na rowerze, a przecież robimy zakup po to, by pociecha z niego korzystała.
Należy przemyśleć również fakt, w jakim stopniu dziecko ma opanowaną jazdę na rowerze. Jeśli nie jest mistrzem w tej dziedzinie- zastanówmy się, czy nie zamontować dodatkowych kółek lub specjalnego chwytaka doczepionego do bagażnika. Taki gadżet pozwoli rodzicowi na ewentualne korygowanie jazdy lub pomoc przy starcie.
W wielu rowerkach pojawia się także opcja doczepiania parasolki. Z jednej strony to świetne rozwiązanie, gdy dziecko bawi się na słońcu. Z drugiej- może być dość niewygodne. Najlepiej będzie sprawdzić, jak potomek radzi sobie z takimi dodatkowymi atrakcjami.
Ważny jest oczywiście wygląd rowerka. Nie możemy zapominać, że to nie my będziemy nim jeździć i to nie nam musi się podobać motyw z bajki nadrukowany na ramie. Niech nasza pociecha ma również wpływ na to, czym będzie szusować po drogach. To dla dziecka niezwykle ważne wydarzenie i z pewnością będzie zachwycone mając wpływ na to, jaką decyzję podejmiemy ostatecznie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here